środa, 16 stycznia 2013

Koskoosh - Africa is Hungry Toruń 18.01.1992

Witajcie.
Z wielką radością przedstawiam Wam kolejny materiał zespołu Koskoosh.
Nagranie technicznie chyba najgorzej zachowane ze wszystkich nagrań jakie słyszałem z koncertów A.I.H(a być może tak zostało zarejestrowane).
Zrobiłem co w mojej mocy aby chodź trochę poprawić odsłuch tego zapisu.Mam nadzieję że się udało i bez większych przeszkód cofniemy się do roku 1992 a na scenie właśnie instaluje się Koskoosh...
http://www.4shared.com/rar/MQLGsA-Z/Koskoosh_-_Africa_is_Hungry_18.html
i jeszcze raz to samo:
http://chomikuj.pl/Polskie_Reggae/Koskoosh/Koskoosh+-+Africa+is+Hungry+18.01.1992
Pragnę jeszcze podziękować Piotrkowi Sadowskiemu za zezwolenie na publikację tego materiału i pomoc w przygotowaniu go oraz podziękowania należą się organizatorom A.I.H. za zorganizowanie i archiwizację koncertu oraz pomoc wielu ludziom!
Dziękuję!
Przy okazji jeszcze chciałbym zaprosić do odwiedzenia bloga Moje Zagłębie gdzie znaleźć można sporo o koncercie A.I.H. jak i innych równie ciekawych.

7 komentarzy:

Jarek NeoGobbo Krajniewski pisze...

Pamiętam, pamiętam... Niestety ma dziurę w zapiskach, jeśli chodzi o styczeń 1992. Koncert pod względem frekwencji wypadł chyba najgorzej w całej historii Afryk, ale muzycznie było kilka perełek. Dla mnie najważniejsza - choć może nie wypada pisać o tym akurat przy Koskooshu - była Selalainkatha. Ale i tak najważniejsze było to, co się działo obok sceny. Trochę bolesne wspomnienia, ale to ta boleść, co ma źródła w niespełnieniu.
Dzięki za dźwięki i pozdrawiam.

fari pisze...

Witaj Jarku.
To ja dziękuję.To Ty i wielu innych sprawiliście że teraz po latach przypominają nam się różne ważne chwile spędzone przy dźwiękach tak bliskich.Zrobiliście swoją i w pewnym sensie naszą każdego z osobna słuchacza Polskiego Reggae historię.
Moja wdzięczność dla organizatorów i kapel grających na A.I.H.jest wielka.Zrobiliście wiele dla nas tutaj i dla nich...ale ciągle Afryka jest GŁODNA !
Pamiętajmy o tym i ciągle uczmy się pomagać innym.

koskoosh pisze...

...a ja dziekuje Wam obu :-)))
Jarkowi za wieloletnie organizowanie wspanialej a przy tym charytatywnej imprezy na ktorej mialem zaszczyt byc bodaj rok wczesniej jako uczestnik a rok po wystepie z radiowym mikrofonem.
I coz, powiem Ci Gobbo ze byles dla nas autorytetem i bardzo budujaca byla dla nas Twoja pozytywna opinia naszego owczesnego wystepu poslyszana przez jednego z naszej kapeli (nawet jesli to byla tylko grzecznosc ;-) haha )
Tobie zas Fari naleza sie glebokie uklony za cala Twoja niewymierna prace, ktora kladasz w zachowanie calej tej historii, ktora niewatpliwie byla kiedys calym naszym zyciem...teraz jest juz tylko wspomnieniem, ale jakze cennym.....TAK TRZYMAJ !!!!!
Pozdrawiam goraco wszystkich i zycze milych wspomnien :-)

fari pisze...

Dziękuję.

Jarek NeoGobbo Krajniewski pisze...

Grzeczność, nie grzeczność - bo ja wiem...? Albo pamiętam? Kasety mam do dziś, choć dawno nie słuchane, może zaraz sobie puszczę. Różnica między Wami a I-Jah-Manem była mniej więcej taka, jak między Wami a moim Adonaiem. W tym porównaniu plasujecie się gdzieś tak pośrodku. Serdecznie pozdrawiam. Miło tak się znowu spotkać po latach, choćby wirtualnie.

Jarek NeoGobbo Krajniewski pisze...

Z archeologii pamięci:
"91.08.12 Jest poniedziałek. Wieczór już i ciemna noc za oknem. Słucham sobie KOSKOOSH - to fajna młoda reggae'owa kapelka z Płocka. Nawet przyjemnie grają.

Anonimowy pisze...

Proszę bardzo, oto krótkie video z występu w Ciechanowie:

https://www.youtube.com/watch?v=TefdcbT8Dxc&t=237s

miłych wspomnień.