czwartek, 30 grudnia 2010

Koniec ? Przerwa ? Początek ?

Witajcie.
Myśli wiele się kłębiło.Nie wiedziałem jak opisać to wszystko...Teraz już wiem.
Moi drodzy
Chciałbym się z Wami pożegnać.Nie mam już sił walczyć z wiatrakami a tym bardziej z menażerami zespołów...
Dziękuję wszystkim którzy współtworzyli tego bloga.Zespołom,ludziom którzy podsyłali nagrania i wszystkim którzy odnajdywali radość ze słuchania nagrań tu zamieszczanych.
Dziękuję Wam wszystkim.Wiele to dla mnie znaczy że tu się pojawiliście i tu byliście.
Na blogu nie było i nie ma świadomie zamieszczonych pirackich nagrań.Dla tego zostawiam go aby dalej Wam służył.
Chciałbym jeszcze pokazać Wam dwa zdjęcia,od czego się to wszystko zaczęło i na czym skończyło...
Pozdrawiam bardzo serdecznie.Nie dajcie się zwariować ! ! !
Sławek / fari / Drajer




Ps:Dbajcie o te dźwięki ulotne...

13 komentarzy:

jahlive pisze...

"The story has never been told"

Anonimowy pisze...

ale wieśniactwo....
Nagrywałem m.in. na Róbrege'85 i '86. Goście wzięli ode mnie kaskę za wstęp i za ten szmal kupiłem prawo by: oglądać, słuchać, gwizdać i nagrywać. A nagraniami dzielić się za friko ze znajomymi
Ale jak wiadomo prawo mówi inaczej...
A strażnikami prawa stają się niezłomni wojownicy przeciw Babilonowi :)

Anonimowy pisze...

dawno mnie tu nie było wiec jestem troszkę do tyłu z niusami--- przykra sprawa -- szacunek za włożoną pracę - i może kiedyś gdzieś ktoś dokończy dzieło.. pozdrawiam i dzieki wielkie

Anonimowy pisze...

Inii wrzucają linki w komentarzach i jakoś to jest.

fari pisze...

Anonimowy.To nie chodzi o to aby jakoś to było.I jakoś się udawało.Ten blog nie ma i nie miał na celu piracenia i kombinowania.Nie chcę nikogo okradać ! .
Dochodzę do wniosku że bootlegi są bardziej zabronionym materiałem w sieci niż udostępnianie oficjalnie nagranych i wydanych materiałów.Wpisz tytuł ostatnio wydanej płyty z muzyką reggae w wyszukiwarkę,znajdziesz ją na blogach i forach za rok czy dwa.I te strony działają od lat i mają się dobrze w przeciwieństwie do strony na której czytasz te słowa.Zbyt często byłem atakowany / oskarżany o piractwo przez menago zespołów dla tego bo w sieć puściłem nagranie często z przed np.20 lat nagrane na magnetofon amatorski przez kogoś i zdobyte z trudem prze ze mnie.Doprawdy nie czuję się piratem z tego powodu ale czy warto ryzykować,bać się? Przechodzi mi ochota na prowadzenie tego bloga i udostępnianie Wam tych nagrań.
"Afera" z Izraelem wygląda tak że Zespół pozwala na publikację tych nagrań a menago (nazwiska tu nie napiszę.Po co kojarzyć go z faktami) nie zezwala.Menago jak by był bystry to w godzinę połapał by się że zaistniała pomyłka.Ale zrobił co chciał.Teraz nie odpowiada na moje listy.Coś knuje?Śpi dalej? Olewa sprawę? Nie wiem.
Pozdrawiam.

Sixty Six pisze...

Powód zakończenia działalności tego bloga jest dla mnie przykładem jak "pięknie" niektóre "anty-systemowe" kapele dostały się w szpony swojego babilońskiego wroga. Niewiele mnie obchodzi czy to menago zarządził wycofywanie linków do plików czy sam zespół. Kapela Izrael dobrze wie (a przynajmniej powinna wiedzieć) kogo zatrudniła na to stanowisko - nie łudźmy się. Poza tym jeżeli rzucicie okiem kto jest menagerem np. Kryzysu jasne będzie, że tak naprawdę chodzi tu wyłącznie o pieniądze.
Jeżeli popatrzymy za zachodnią granicę to zobaczymy, żę rynek bootlegów TAM jest ogromny. I jakoś żaden zespół - czy to Pink Floyd czy White Stripes, czy jakakolwiek inna znana kapela nie śledzi w necie pojawiających się nagrań z koncertów po to, żeby je usunąć. Nie walczą też z tymi, którzy te bootlegi winylowe czy CD sprzedają w sklepach i np. na ebayu. W niektórych przypadkach jest wręcz tak, że zespoły są zadowolone z ukazywania się bootlegów i często same je zbierają. W tym kontekście zachowanie zespołu Izrael i parunastu innych polskich kapel wydaje się być ogromnie żałosne, głupie i pełne zakłamania. A do tego krótkowzroczne.
Fari, jestem jednym z wielu odwiedzających tego bloga i powiem Ci, że zrobiłeś sztukę. Bo ten blog nią jest. A do tego masz idee człowieku, więc nie odpuszczaj swojej roboty tylko dlatego, że jakiś typ jeden z drugim atakuje Cię w babiloński sposób. Szukaj dalej nagrań, udostępniaj je i nie daj się zniechęcić. A jeżeli wrócisz do pracy nad blogiem podrzucę Ci na zachętę parę kapel z lat 80tych, których nie masz:) M.in. genialny Aires z Wałbrzycha.
I powtarzam - nie odpuszczaj!

Anonimowy pisze...

Sprzedawano bootlegi - i to autentyczne bootlegi, z lat 80-tych, których nie było w necie. Takie podpisane ręcznie przez kumpla i nagrane na Kasprzaku. I co? Nikt się nie burzył. Wszystko odbyło się w majestacie prawa, aukcje nie zostały w żaden sposób usunięte czy wycofane.

Teraz Szeryf za darmo udostępnił bootlegi nagrane już nie na Kasprzaku, lecz dalej samodzielnie opisane i opatrzone okładką. I nagle komuś zaczęło to przeszkadzać... CZYM się różnią nowe bootlegi od starszych bootlegów?

fari pisze...

Sixty Six.Dziękuję Tobie i wszystkim piszącym do mnie na maila za słowa otuchy.To wiele dla mnie znaczy że tu zaglądacie.
Mam przeczucie że blog najlepsze chwile ma jeszcze przed sobą...
Ps:Sixty Six.Napisz proszę do mnie na maila.Oto adres fari.polskiereggae@gmail.com

jahlive pisze...

Sixty Six - sam stwórz bloga i opublikuj parę nagrań. Bywały i takie, które po 5 opublikowanych materiałach "zawieszały się". Ty możesz być lepszy, więc działaj.

Sixty Six pisze...

@ jahlive - zabierałem się do stworzenia bloga parę razy, ale mam za dużo różnych innych zajęć żeby móc prowadzić go regularnie. Wymaga to czasu i poświęcenia na które mnie w tej chwili nie stać. Poza tym uważam, że nie ma sensu mnożyć bytów - jeśli Fari robi coś w moim mniemaniu doskonale i jest temu oddany całkowicie (co widać) to mój blog byłby tylko namiastką polskiereggae.blogspot.com.
@ fari - odezwę się wkrótce na maila i postaram się zdigitalizować i podrzucić Ci trochę nagrań które posiadam.

jahlive pisze...

To będą od razu zdigitalizowane? A jest jakaś szansa ich posłuchać? Jakby co, to odwdzięczę się - też mam sporo tego, co Fari nie zdążył wstawić na bloga...

fari pisze...

Zgodzę się z Tobą Sixty Six w tym co napisałeś:"Poza tym uważam, że nie ma sensu mnożyć bytów".Jak by ktoś zaczął robić takiego bloga jak ten to znowu pojawiła by się kolejna strona,jedna z wielu.A przecież dobrze mieć wszystko w jednym miejscu i puki co to blog Polskie Reggae sprawdzał się,tak myślę.
Sixty Six.Czekam na wiadomość.

PAWEŁ BARTOSIK (GDAŃSK) pisze...

Fari,

Dzięki za tego bloga i Twój ogromny wysiłek. Będzie mi brakowało nowych-starych pamiątek.

Trzym się. Bless,

Paweł