wtorek, 28 grudnia 2010

Izrael - Dlaczego go nie ma...

Witajcie.
Ponieważ jak mniemam powstała "niejednomyślnosć" między zespołem Izrael panem Dariuszem Swierczek(menager zespołu) i moją osobą postanowiłem usunąć wszystkie materiały zespołu Izrael.
Jeśli komuś zaszkodziłem to przepraszam najmocniej.
Przy okazji życzę wszystkim siły do działania...

20 komentarzy:

Zukvanhallen pisze...

Mam nadzieję Fari, że się nie obraziłeś. Nasze działanie nie jest wymierzone bezposrednio w fanów ani pasjonatów reggae. Zirytowała nas okładka konceru z Rudeboya i sytuacja, w której ktoś nagrywa koncerty i publikuje je w sieci. Następstwem takich sytuacji jest to, że w internecie za smsa mozna kupić koncerty Falarka, Izraela, Kryzysu czy innych starych ekip. Artyści nic o tym nie wiedzą a ktoś na ich wieloletnim dorobku próbuje robić kasę. Taki mamy teraz swiat. Nie mówię tu o Tobie ani o polskiereggae.blogspot.com
bo rozumiem rolę jaka on spełnia. Musieliśmy zareagować profilaktycznie aby zapobiec fali nielegalnych nagrań wykorzystywanych w celach komercyjnych. Generalnie każdy nasz koncert bez zgody zespołu, jest objęty zakazem filmowania i nagrywania. Nie mamy nic przeciwko archiwizacji naszych starych materiałów. Prosimy jedynie aby były udostepniane we fragmetach i przy autoryzacji kapeli. Pozdrawiam serdecznie Dariusz Świerczek

Pewex pisze...

Cwelu popaprany!
Nareszcie usłyszałem kapelę Izrael w swojej najwyższej formie od 1993 i płyty Live, a ty urządzasz jakiś klangor, że ci się to nie podobuje itd. Historaia zna takie przypadki, kiedy to menadżerowie doprowadzali do upadku kapel. Dlatego, wal się gnoju! Im gorzej, tym lepiej dla ciebie posrańcu. Pamiętaj: Nie po to by okradać,ale po to by pamiętać!
Pewex.

jahlive pisze...

Czy Ty naprawdę myślisz, że zakazując komukolwiek wstawiania tych materiałów, ukrócisz falę "sprzedawania" bootlegów? "Wykazujesz się naiwnością" to za duży eufemizm...

Anonimowy pisze...

Więcej nie wezmę kamery na żaden koncert. Nie będę nic rejestrował. Nie robiłem tego dla pieniędzy czy dla sławy. Robiłem to dla upamiętnienia ulotnych chwil.
Nie popieram piractwa. Bootlegi mogą funkcjonować równolegle do oficjalnych wydawnictw. Tylko to trzeba rozumieć. Poprzez likwidację takiego nagrania piractwa się nie ukróci.
Pozdrawiam, twórca okładki która irytowała.
Frytka

wieku pisze...

Skoro zirytowała okładka, wystarczyło poprosić o usunięcie okładki. Dla mnie jako fana Izraela, to wielki smutek, nie móc usłyszeć kolejnych nagrań, wersji alternatywnych, jamów i improwizacji. Tym bardziej, że nie ma szansy by ten materiał pojawił się w oficjalnej sprzedaży. Kiedyś od ludzi mądrzejszych od siebie usłyszałem, że prawdziwego fana poznaje się nie po tym, że na jego półce stoją wszystkie płyty. Prawdziwego fan, oczywiście je też posiada, jednak poznać go można właśnie po ilości nagrań nieoficjalnych, bootlegów, demówek i innych rarytasów.

Anonimowy pisze...

Ludzie to naprawdę bardzo proste - najpierw wypada zespół zapytać i poinformować i jeśli jest zgoda to zamieszczać a nie odwrotnie
Trochę szacunku dla pracy i życia innych bo w zasadzie nie dotyczy to tylko muzyki przecież
W zasadzie to chyba także kwestia kultury osobistej.

fari pisze...

Anonimowy.Zgoda zespołu jest.I nie jest to takie proste jak myślisz.Zacznij coś robić w temacie to zobaczysz.

Gobbo (Ra z Tafarii) Krajarek pisze...

Właśnie, Zukvanhallen - taki mamy teraz świat, jak sam piszesz. I siła tego nie zatrzymasz. osobiście cenię ten blog bo ufam, ze nic się tu nie dzieje bez zgody twórców. Szanuje prawa autorskie i wiem, ze muzycy też z czegoś muszą swoje rodziny utrzymać. Ale zbijanie kasy na wszystkim jest zwyczajnie nieetyczne. Osobiście w życiu kupiłem wszystko, co Izrael wydał, począwszy od dwóch winylowych singli, gdzie widniała nazwa Issiael, mam też kilka jakichś starych fragmentów koncertów. W tym jeden, który zawsze mnie fascynował - to tez z Jarocina z 1984. Ktoś m go kiedyś nagrał, jakieś 20 lat temu. Zamkniesz mnie za to? Posądzisz o piractwo? Czy może mam Ci zapłacić za prawo do odsłuchania kasety, póki mam jeszcze magnetofon?
Też jestem twórcą, w trochę innej branży. I najpierw chcę sprzedać, to co zrobiłem. A potem udostępniam to w sieci za free, bo w końcu to, co robię, to nie jest przeznaczone tylko dla mnie. panie, strzeż mnie od takich menedżerów...
I jeszcze jedno wspomnienie sprzed lat - kto nie chce niech nie czyta, ale ci, co mnie znają, wiedzą, że lubię stare historie. Kiedyś, będzie ze 20 lat temu, umówiłem się z kumpelą, że przywiezie do Jarocina ze swego miasteczka paczkę płyt Ossjana (Rytuał dźwięku i ciszy), które u niej w jakiejś księgarni zalegały w liczbie chyba 30 - taki postpeerelowski system dystrybucji. Początkowo chcieliśmy je rozdawać, ale to byłoby bez sensu, więc sprzedawaliśmy za symboliczną kwotę, może równowartość piwa. W pewnym momencie podchodzi jakiś bosy rastuch, widzę jak mu się oczy świecą, mówi ze nie ma kasy i widać że mówi prawdę. Więc daliśmy mu tę płytę a widok jego uradowanej twarzy - bezcenne.
I co - też popełniłem przestępstwo?

Anonimowy pisze...

Pan menadżer chyba nie widział wypowiedzi Roberta z wątku na reggaenecie: podaję link i cytuję: "ogolny szacunek dla wszystkich filmowcow,
bootlegowcow, archiwistow...
...to share, ....is real art----------dzielic sie!...to prawdziwa sztuka." ( http://www.reggaenet.pl/forum/read/6/1641483/1667825#msg-1667825 ) Wstyd tak nie wiedzieć o podstawowych poglądach zespołu którego jest się menadżerem, bo szczerze wątpię, by tak gwałtownie się zmieniły...

Anonimowy pisze...

"Anonimowy.Zgoda zespołu jest.I nie jest to takie proste jak myślisz.Zacznij coś robić w temacie to zobaczysz."

Fari - jeśli byłaby zgoda zespołu na ten bootleg tak przygotowany i udostępniony to rozumiem że myślisz iż Darek czyli menago by o tym nie wiedział ?
Co tu nie jest proste poza tym albo dałeś wydawnictwo do akceptacji zespołowi i ją uzyskałeś albo nie.

fari pisze...

Posłuchaj Anonimowy.Zespół wiedział o tym bootlegu i nie miał nic przeciwko jego publikacji.Nie proszę zespołu o publiczną wypowiedź bo mam nadzieję że wierzysz w to co mówię.Publiczny przebieg wydarzeń znajdziesz tu http://www.facebook.com/?ref=home#!/photo.php?fbid=171577402877684&set=a.126744467360978.9370.100000762763921&comments
Czytaj uważnie.Kiedy wszyscy wiedzieli co jest grane menago dalej siał swoje ziarno...
Pozdrawiam.

fari pisze...

Zukvanhallen.Napisałeś:"Mam nadzieję Fari, że się nie obraziłeś."Nie,nie obraziłem się.Straciłem siły i chęci na robienie tego bloga.Jeśli ktoś Ci za to co zrobiłeś podziękuje to pochwal się tutaj proszę!
Pewex.Podzielam Twoje zdanie ale ten blog jest bardzo kulturalny i niektóre słowa tu nie przystoją.Nie ukrywam że i mnie "krew zalewa"...
Jahlive,wspomniałaś o sprzedaży bootlegów.Chciałbym przypomnieć że jak pojawił się na blogu materiał Izraela z Cargo to zaraz pojawił się on w sprzedaży w pewnym sklepie internetowym.Dzięki staraniom Szeryfa,moim i Roberta B.materiał został wycofany ze sprzedaży.Darku Świerczek.Czy to nie dało Ci nic do myślenia.A może o tym nie wiesz bo byłeś zajęty liczeniem zysków lub czymś innym?
Frytka.Zabieraj kamerę wszędzie gdzie się da.Mam nadzieję że za jakiś czas mądrzy my jak i prawo będziemy i inaczej na bootlegi spojrzymy,bo teraz kraj to wiocha(bez urazy)
Wieku.Dzięki za wpis.Ładnie to napisałeś.Serce się raduje.
Gobbo.Znamy się tyle czasu.Myślę że jak nic Ci nie napiszę to i tak wiesz co chcę powiedzieć.Oficjalnie pozwolę sobie powiedzieć dziękuję Ci za wszystko...

Anonimowy pisze...

Jestem bardzo zszokowany tym co się wydarzyło! Jestem autorem dwóch bootlegów Izraela (z Cargo i Mass w Londynie), które miały premierę na tym blogu. Mogę potwierdzić z całą stanowczością to co napisał Fari, a mianowicie, że była zgoda Roberta Brylewskiego na publikację. Nie oszukujmy się w dzisiejszych czasach zespoły głównie żyją z koncertów, a nie ze sprzedaży płyt. Z całym szacunkiem dla Izraela jako żywej legendy polskiego reggae, ale umieszczane bootlegi w Internecie w żaden sposób nie wpłynęły na zmniejszenie sprzedaż oficjalnych wydawnictw, a wręcz odwrotnie, to dzięki bootlegom, archiwistą i prawdziwym fanom jest podtrzymywana legenda Izraela, a co za tym idzie niemalejące zainteresowanie zespołem. Moim skromnym zdaniem zespół Izrael powinien być wdzięczny autorowi tego bloga, gdyż Fari wiele poświęcił czasu, pracy i serca dla propagowania muzyki Izraela i zadbał o to, żeby legenda była wciąż żywa...

Pozdrawiam cały blog Polskie Reggae

Szeryf

Ps. Mam jeszcze kilka archiwalnych nagrań Izraela i nie omieszkam ich opublikować za darmo w Internecie (najwyżej mnie zamkną :)) a koncerty dalej będę nagrywał - dla potomnych!

Anonimowy pisze...

"Szeryf

Ps. Mam jeszcze kilka archiwalnych nagrań Izraela i nie omieszkam ich opublikować za darmo w Internecie (najwyżej mnie zamkną :)) a koncerty dalej będę nagrywał - dla potomnych!"

No tak bo to oczywiście Twoje i możesz robić co Ci się podoba i nikomu nic do tego no bo przecież to wszystko dla dobra zespołu robisz nieprawdaż ?
A że niektótrzy uważają delikatnie mówiąc inaczej to przecież nieważne Ty tam swoje wiesz

Anonimowy pisze...

Anonimowy - jak coś masz do mnie to się podpisz pod wypowiedzią.

Po pierwsze jakbyś uważnie przeczytał całą moją wypowiedź a nie tylko Ps. to wiedziałbyś, że nigdy nie wrzuciłem w Internet żadnego nagranego przeze mnie koncertu bez zgody zespołu (zresztą jak już Fari pisał to ja znalazłem przez przypadek stronę, na której nielegalnie sprzedawano bootleg z Cargo i postarałem się o jego usunięcie).

Po drugie owszem napisałem, że mam jeszcze kilka nagranych koncertów i nie omieszkam umieścić ich w necie, ale nie napisałem, że bez zgody zespołu. Wiem, że w sprawie bootlegów są dwie strony medalu i zawsze będę stał na stanowisku, że jeżeli wrzucamy jakiś bootleg do Internetu, to trzeba mieć zgodę zespołu.

Nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej dyskusji. Napiszę na koniec tylko jeszcze jedną rzecz. Wierzę w zmianę decyzji w sprawie bootlegów Izraela w przeciwnym razie (niestety) nagrane przeze mnie koncerty będą cieszyć tylko moje ucho.

Pozdrawiam.
Szeryf

Anonimowy pisze...

Muzyka reggae robiona przez polskich wykonawców jest tak niszowa, że każdy botleg, jakakolwiek wzmianka z próbką twórczości danego wykonawcy, jest jego darmową promocją. Dzięki tego typu blogom, jak polskiereggae, być może na koncertach reggae jest trochę więcej ludzi, bo właśnie tutaj mieli okazję usłyszeć po raz pierwszy danego wykonawcę i zapragnęli doświadczyć go na żywo. A jeśli chodzi o IZRAEL, oni też w tej niszy się mieszczą. Na swojej twórczości kokosów nie zarobią. Powinni tworzyć muzę z pasją, tak jak to robili 30 lat temu i cieszyć się, że mają fanklub, który chce usłyszeć nie tylko ich oficjalne, podrasowane wersje utworów. Więcej szacunku dla słuchaczy.

jahlive pisze...

Anonimowy (ten nade mną) - nie wiem, kim jesteś, ale w pełni Cię popieram. Jakiś czas temu robiłam kilka audycji dla ulicznika. To niesamowite jak ludzie reagują na polskie reggae, jak chłoną tę muzykę, chcą ją poznawać - a nie zawsze mają jak. Wystarczy puścić cokolwiek, by od razu zostać zasypanym morzem pytań skąd się ma te czy inne nagrania - a trzeba dodać, że nie zadają ich ludzie z ZAIKS-u, tylko prawdziwi pasjonaci. Szkoda, że nie będą mogli oni teraz rozwijać swojej pasji...

Maxi pisze...

Panie Menago. Jest właśnie odwrotnie niż piszesz. Twoje działanie jest wymierzone bezpośrednio w fanów i pasjonatów. Dzięki blogowi Fariego, i podobnym, wszyscy mogliśmy mieć dostęp do rzadkich materiałów i archiwaliów . Czy ty uważasz , że ktoś z nas kupiłby bootleg za sms-a .Ścigaj chomiki z piratami z katalogów, a nie uderzaj w ludzi którzy robią wspaniałą robotę.
Teraz głupio się tłumaczysz i to w liczbie mnogiej.Fariemu się nie dziwię ,że się wkurzył - musisz wiedzieć że zrobiłeś dużo złego swoim działaniem

Anonimowy pisze...

zukvanhallen, daj linka na bootleg koncertowy falarka to ci jaja ozloce

fari pisze...

Witajcie
Dziś przedstawiam Wam treść ostatniego maila wysłanego do menago zespołu Izrael i odpowiedź jaką otrzymałem.
Ja do menago:
"Witaj Darku
Minęło trochę czasu od naszej ostatniej rozmowy i od ostatniej publikacji bootlegu Izraela na blogu Polskie Reggae.Nie sposób zapomnieć co wtedy czuliśmy i co mieliśmy na myśli.Mam nadzieję że teraz już nie musimy tak oficjalnie do siebie się zwracać i nie ma potrzeby aby padały jakieś gromy i iskry.
Darku.Chciałbym wiedzieć jakie dzisiaj / teraz jest Twoje zdanie na temat bootlegów Izraela.Czy dalej uważasz że było to nie zgodne z"Twoją i Zespołu polityką" ?
Starając się Ciebie zrozumieć doszedłem do wniosku że teraz są inne czasy i trzeba pilnować,zabraniać i ewentualnie karać jak coś wymyka się spod kontroli aby zarabiać i przeżyć ale..gdyby nie moja zawziętość w poszukiwaniach nagrań nigdy bym zapewne nie usłyszał Izraela z 87 z Gorzowa Wlkp. którego teraz słucham a nagranie dostałem.Takich nagrań mam jeszcze trochę i część z nich jest nie dostępna w żadnej formie czy cyfrowej czy analogowej.Mam to zachować dla siebie?
Przypominam że mottem bloga Polskie Reggae jest hasło"Nie po to by okradać,ale po to by pamiętać..."
Proszę,pamiętaj słuchając kolejnego bootlega swojej ulubionej kapeli o ludziach którzy poświęcili czas po to abyśmy mogli teraz tego słuchać !
Nie dajmy się zwariować.
Slawek Drajer
Ps:A oto kilka linków do tematu.Czytaj proszę wszystko.Ludzie czasem brzydko piszą ale wcale się nie dziwię.
http://polskiereggae.blogspot.com/2010/12/izrael-dla-czego-go-nie-ma.html

http://www.reggaenet.pl/forum/read/6/1540861/page=1 temat str 7 i 8

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=171577402877684&set=a.126744467360978.9370.100000762763921&comments "
Menago do mnie:
"Witaj

Jesteśmy przychylnie nastawieni do ludzi, którzy są fanami zespołu i
zbieraja materiały aby powspominac stare koncerty.
To bardzo przyjemna i pozytywna sprawa. Musimy jednak pamietać o Artystach
i Twóracach tych wyjątkowych czasów.
proponujemy aby koncerty archiwalne czyli do 2006r były udostępniane
ludziom, którzy sie zwróca bezpośrednio do blogerów o udostępnienie. Na
stronach i blogach lwpiej nie umieszczać całości materiałow tylko
fragmęty. W ten sposób zespół bedzie przekonany o tym, że jego archiwalia
nie są ogólnie dostępne tylko dla fanów, którzy się tym rzeczywiście
interesują.
Lepiej tak, bo mamy wówczas większą ochronę. Nie chciałbym aby wyszedła za
jakiś czas album CD z koncertów archiwalnych i nim kapela sie ogarnie,
ktos już bedzie za to brał hajs.
Jeśli chodzi o koncerty po 2006 r. to również we fragmetach ale
udostepnianie ludziom bardzo ograniczone. Jak to sie mówi:
"Tylko zawężony krąg tajnych współpracowników"
pozdrawiam
Darek"
Nic dodać,nic ująć.Ale jak by Wam coś przyszło do głowy w tym temacie to piszcie proszę tutaj.