poniedziałek, 2 marca 2009

Trwamy

Witajcie
No i stało się.Strona http://polskiereggae.blogspot.com/ istnieje już cały rok.przez ten czas wydarzyło się tyle,że nie sposób tu o wszystkim opowiedzieć.Osobiście dzięki tej stronie było mi dane przeżyć wiele radosnych chwil.Udało się odgrzebać parę unikalnych materiałów.Udało się uchronić od zapomnienia wiele wspaniałych dźwięków.Ale nie zawsze wszystko było jak bym tego chciał.Póki co nie zniechęciłem się do dalszego działania.
Pragnę przypomnieć że blog "Polskie Reggae" to dzieło wielu ludzi.Ludzi którym chciało i chce się nadal coś robić.Dlatego zapraszam Was wszystkich do współpracy.
Czego mogę życzyć na następny rok.Sobie siły i wiary w sens prowadzenia tej strony ,aby ich nie zabrakło.A Wam?
Wam życzę aby każdy dzień z Polskim Reggae był udany i nie zmarnowany.
I jeszcze jedno i najważniejsze.Podziękowania dla wszystkich tych którzy tworzyli i tworzą polską scenę reggae.I dla tych którzy pomogli mi w tworzeniu bloga Polskie Reggae.
Pozdrawiam serdecznie.
Sławek / fari

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pozdrawiam i - dziękując za tego bloga - życzę wytrwałości.
NeoGobbo

jahlive pisze...

Ja także dziękuję Ci za stworzenie tego cudownego miejsca w sieci i życzę Tobie (i sobie) dużo siły w jego prowadzeniu i wiele pomysłów na jego udoskonalanie. A przede wszystkim jak najwięcej życzliwości ludzkiej, bo to przecież nie Nasza zasługa i to od Innych otrzymaliśmy tak wiele cudownych materiałów! A ten "nowy rok" na blogu PolskieReggae będzie na pewno przewspaniały - już jak ja się wybiorę do Pana Doneiche (pozdrawiam!) po tak unikalne materiały jakie posiada, to będzie się działo... ;-)))

Jahlive

Anonimowy pisze...

Wielkie dzieki za to super miejsce w sieci! Zycze powodzenia i przede wszystkim dalszej wytrwalosci!
Szeryf

Anonimowy pisze...

Jahlive - wybierz się jak najszybciej. Warto:)
Sam sobie przypominam, gdzie (tzn. u kogo) mógłbym mieć jeszcze jakies starocia, ale tak sobie myślę, że w końcu jedziesz do Doneiche (pozdrawiam!), to nie będę się szarpał.
NeoGobbo

jahlive pisze...

Czy warto?? No wiadomo, że warto :)))! Bo i Doneiche przesympatyczny, i materiały zacne, i obraz jasnogórski - cenny zabytek ;)! Mam tylko niejaki problem ze znalezieniem chętnego bądź chętnej do takowej podroży, bo każdy uważa że to dziwactwo "jechać po jakieś tam nikomu niepotrzebne taśmy" (które przecież ucieszyłyby tyyyle osób!!!), a podróż w samotności średnio mi się uśmiecha... Ale Ty NeoGobbo rzeczywiście nie jedź - pozostaw to dla mnie :)))! He, he he... Szkoda, że nie każdy rozumie pasję maniaków PolskiegoReggae, ale wierzę, że i ten problem przezwyciężę :)!

Anonimowy pisze...

Ja rozumiem. I Doneiche też rozumie. Szkoda że chwilowo nie możemy się zamienić lokacjami - bo ja od lat marzę, żeby pojechać na czas jakiś na wschodnią granicę, a Ty miałabyś do Doneiche pół godzinki drogi.

jahlive pisze...

Mi nawet nie chodzi o drogę, bo uwielbiam długie podróże. Mam też pieniądze odłożone już od wakacji na ten cel, więc mogłabym wybyć nawet od zaraz. Tylko, no właśnie - o mentalność ludzką mi się rozchodzi. To chwalebne, że ten czy owy chce się spotkać, podzielić się z kimś mniej doświadczonym wiedzą, cennymi materiałami... tylko konia z rzędem temu, kto zrozumie, że dla tego kogoś spotkanie z Tym Kimś może być tak ważną (i fajną!) sprawą, że warto się przyłączyć do realizacji tego planu :). Ale cóż - jeśli ten stan rzeczy utrzyma się, to po prostu w sezonie letnim z buta na pielgrzymkę wyruszę, ot co ;)))!

Pozdrawiam,
Rozbawiona jahlive