czwartek, 6 listopada 2008

Casus





Arek Bleszyński jest współzałożycielem grupy „Casus”.
Na początku jeszcze jako zespół jazz-rokowy grają własne kompozycje oraz utwory z repertuaru Weather Report, Stanleya Clarka, Chicka Corei i Billy Cobhama.
Pod koniec lat 70-tych przechodzą po patronat Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego we Wrocławiu. Tu po niesamowitej ilości nieprzespanych nocy z odpowiednimi używkami i bez przerwy towarzyszącą muzyką reggae (Bob Marley), zmienia się profil muzyczny zespołu i powstaje Casus reggae.
W tym czasie komponuje i pisze teksty do największych przebojów zespołu.
„Dajemy Ci reggae”, „Sahara”, „Koło” i wiele innych które szalały na wszystkich telewizyjnych i radiowych listach przebojów.
W 1984 r. po występie na Festiwalu w Opolu wyjeżdża do niemiec na nagrywanie płyty z kompozytorem i autorem tekstów Marianem Szymanskim. Płyta pt. ”Sahara” produkowana przez Marimba Records ukazuje się w 1987 roku. (...)

Archiwum zawiera mp3 zgrywane z winyla, 320 kbps, 11MB.

1. Za jeden uśmiech
2. Jo-Anna

http://chomikuj.pl/Polskie_Reggae/Casus/Tonpress+S+666
i jeszcze raz to samo:
http://www.4shared.com/file/174963342/fca88ae/Casus_-_Tonpress_S-666__7_SP_1.html
i jeszcze raz to samo:
http://www.filefront.com/15153349/Casus---Tonpress-S-666-7-SP-1987--www.polskiereggae.blogspot.com-.rar/

Ten jakże piękny materiał udostępnił Dobry Adamul. Wielkie podziękowania!!! Jeśli ktoś posiada inne nagrania Casusa, proszony jest o kontakt.

31 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nooo, ciepło, coraz cieplej... Kiedy wreszcie pojawi się jakiś szczęśliwy posiadacz większej liczby nagrań (płyty) Casus-a i się nimi podzieli? Cierpliwie poczekam, na tym blogu wszystko (co pozytywne) jest możliwe! Markus

fari pisze...

Witaj Markus
Widzę że ciągle szukasz.Ja też.A puki co cieszmy się tym co jest.
Pozdrawiam serdecznie.

fari pisze...

Witaj Marku.
Dzięki za odwiedziny i za rozmowę.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i dzięki za te dźwięki...
Sławek

jahlive pisze...

Witaj Marku najserdeczniej!

Nie sądziłam, że zawitasz kiedyś na naszego bloga. Fari - nasz redaktor naczelny mówił mi, że kontaktujecie się telefonicznie i jutro macie drugą rozmowę.

Trzymam za Was kciuki, bo Casus jest po prostu DOSKONAŁY. Od pierwszych taktów zafascynowały mnie Wasze melodie. Zresztą to ja jestem autorką wrzutu na blogu, który teraz komentujemy. Byłoby nam bardzo miło, gdyby Wasze utwory ukazały się na naszej stronie. Może na razie nasz blog jest dość rachityczny i wygląda trochę jak "tu na razie jest ściernisko ale będzie San Francisco", ale mamy wiele nagrań takich jak Casus. Oczywiście mamy tylko Wasze demo wydane na kasecie (dosyć zajechane bo słuchane sto razy przez pewnego Waszego wiernego fana :)))) i tę płytę vinylową... a przydałoby się więcej.

Casus to jeden z moich ulubionych zespołów. Wspaniały, genialny. Niesamowity.

Pozdrowienia,
Jahlive
- największa fanka kapeli Casus pod słońcem :))))
zywedrzewo@o2.pl

Anonimowy pisze...

Od lat poluję na kawałki Casusa, może się wreszcie uda? Kiedy ich pierwszy raz usłyszałem (zdaje się 1982 lub początek 83) w jakiejś sobotniej, południowej audycji radiowej Niedźwiedzkiego, ten określił Casus jako "taki trochę gorszy Oddział Zamknięty", myślę, że nie za bardzo się wsłuchiwał. Pozdrawiam i czekam na wyniki Waszych rozmów na szczycie. Markus

fari pisze...

Witajcie
Z jakichś powodów za zgodą autora usunełem jego post.Teraz zacytuję fragment jaki "nadaje się do publikacji.
Oto on.
Anonimowy pisze...
Cześć! Nazywam się Marek Hajdys wokalista i perkusista i jeśli nikt nie wspomniał i nie napisał że jestem współzałożycielem grupy Casus to może ja się przypomnę. Utworów Gr. Casus mojego autorstwa czyli kompozycji mam bardzo dużo i nie wiem jakim cudem podane utwory "Jo-Anna" i "Za jeden uśmiech" nie przedstawiają ich kompozytora a właśnie tym kompozytorem jestem ja a autorem tekstów jest Bogdan Mizerski wszystko do sprawdzenie w opisie okładki na płycie. To ja realizowałem ich nagranie w studio i doprowadziłem do wydania płyty w Warszawskim Tonpresie przez szefa Marka Proniewicza. Jak już wspomniałem mam masę utworów nagranych w profesjonalnych studiach nagrań w Katowicach, Opolu i Krakowie ostatnie nagrane w 2005 roku.
Pozdrawiam.

fari pisze...

Markus
Kiedyś,a dokładnie 02.02 2009.napisałeś:cieplej... Kiedy wreszcie pojawi się jakiś szczęśliwy posiadacz większej liczby nagrań (płyty) Casus-a i się nimi podzieli? Cierpliwie poczekam, na tym blogu wszystko (co pozytywne) jest możliwe!
Cierpliwość popłaca. Mam nadzieję że niebawem usłyszysz to czego od lat tak zawzięcie szukasz.Dodam jeszcze tylko tyle że dla mnie to wielka sprawa że Marek zawitał na ten blog i zechciał ze mną porozmawiać...
Ps:Markus,podaj namiary na siedie tak prywatnie proszę.

jahlive pisze...

Dla mnie jako drugiej redaktorki tego bloga i ogromnej fanki Casusa i wszystkiego co z polskim reggae związane to również jest wielką sprawą, zwłaszcza że z tego co na razie Fari pisze, rozmowy przebiegły pomyślnie.

Marku - Wasza muzyka nie była doceniana za czasów gdy triumfował Izrael czy Bakszysz. Na pewno niejeden raz kiedy graliście koncerty obok tuzów naszej sceny na twarzy niejednego pojawił się ironiczny uśmieszek, gdyż nic nie wspominaliście o Syjonie i Babilonie. Teraz macie wyjątkową szansę to zmienić i kto wie, czy to właśnie nie przez naszego bloga Casus przeżyje drugą młodość? Podobnie jak Markus, ja też od lat poszukuję Waszych nagrań. I bardzo cieszy mnie, że marzenie to może się urzeczywistnić.

Może, jak już mówiłam, na razie nasz blog wydaje się Wam rachityczny , ale uwierzcie że wytrwale pracujemy nad publikacją nagrań zespołów takich jak Wy. Pamiętacie chociażby Rondo? To było też... "weselne reggae" :) z czasem stan i dostępność nagrań zespołów które były dawniej się trochę polepszy i Casus też musi mieć pośród nich swoje zaszczytne miejsce, a fanów - co zresztą sami widzicie - nigdy Wam nie brakowało!

Wszystkiego dobrego i przede wszystkim owocnego dogadywania się z nami - redaktorami!

Anonimowy pisze...

Zaglądam tu i zaglądam, Casus-a wypatruję. I tak będę zaglądał, aż wypatrzę. Markus

Anonimowy pisze...

A może znacie coś takiego, czego tylko fragment słyszałem w radiowej Trójce na początku lat 80-tych - brzmiało to, z tego, co pamiętam, jakoś reggaeowato: "... to jeszcze nie jest moja godzina, jeszcze mi wolno stawać w kałuży... jeszcze poczekam, jeszcze postoję..." - niewiele więcej było w tym fragmencie. Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie...

jahlive pisze...

Marek z Casusa powiedział, że zgra nam te taśmy, aczkolwiek mają one nietypowy format, więc trzeba chyba troszeczkę zaczekać. Tak swoją drogą - przesympatyczny człowiek i bardzo pozdrawiam go z tego miejsca! Dawno nie spotkałam takiego regemana i to nie żadna wazelina.

Casus jak już mówiłam doskonały był i tekstowo również, więc nie dziwię się że tak Ci zapadły Markusie w pamięć.

jahlive pisze...

Ja osobiście bardzo pamiętam inną piosenkę Casusa - coś o Bogu, czyli unikat jak na tamte bardzo moherowo-izraelskie czasy. No ale to było na ich longplay'u, który już teraz mamy :) - ale ma swoje lata i trochę szumi. A może zdobędziemy nagrania z taśmy-matki?

jahlive pisze...

Pamiętam też że jak pojechałam do Czity i pożyczyłam te kilkadziesiąt taśm, które pojawią się niebawem na blogu, to pierwszą którą przesłuchałam na moim walkmanie był Casus właśnie. A ile się naprosiłam, by nam to pożyczono :)

P.S. Markus - a słyszałeś może kawałek z tekstem "jajka, fajka i Jamajka?" Chyba najsławniejszy z całej twórczości zespołu. Słyszałam, że występowali z nim w telewizji.

Anonimowy pisze...

Coś mi świta, ale nie jestem pewien. Najbardziej dał mi po uszach kawałek "Reggae graj" (niekoniecznie dokładnie taki miał tytuł). Zdaje się, że Casus zagrał to na festiwalu w Opolu? A co do szumu płyty, to na pewno mniej szumi niż kawałek "Ostatnia lekcja" z mojej kasety na Grundigu z radia nagrywanej. Markus

jahlive pisze...

Uuu, to źle. CD z "Ostatnią lekcją" można zakupić legalnie. No ale tam jest tylko jeden kawałek Casusa. Za to jest jeszcze więcej disko polo rege :)

jahlive pisze...

A "Reggae graj" nie znam. Mi po uszach dał kawałek o Stefanie, który leży na kanapie, opił się wina i o gołej babie śni :)

Anonimowy pisze...

Ha,ha, ale kiedy na tego Grundiga "Ostatnią lekcję" nagrywałem, nie miałem szans na płytę, więc jeśli mam się czuć piratem, to się nie czuję. To był zdaje się 1983 rok.

Anonimowy pisze...

Hej, nie trzeszczy coś w temacie Casus? Jakoś ucichło tutaj...

fari pisze...

Witaj
No na razie przerwa.Jak to się zakończy,nie wiem.Mam nadzieję że dobrze i że Casus zawita na bloga.Cierpliwości jeszcze odrobinę...

Anonimowy pisze...

widzę że ucichło na dobre

fari pisze...

Ucichło,to prawda.Ale czy na dobre?Chyba nie.(mam taką nadzieję)

przemo_zbr pisze...

link na filefront jakby ktoś kiedyś chciał ;)

http://www.filefront.com/15153349/Casus---Tonpress-S-666-7-SP-1987--www.polskiereggae.blogspot.com-.rar/

Anonimowy pisze...

Witam!
Od kilku lat gromadzę materiały o opolskich festiwalach. Ostatnio natnąłem się na ten blog i mam nadzieję, że uda mi się uzyskać informację na której bardzo mi zależy. Z tego co wiem, Casus dwukrotnie wystąpił na opolskim festiwalu: w 1984 i 1986 roku. W 1984 zagrali "Saharę" i "Dajemy ci reggae" (tak przynajmniej wynika z programu festiwalowego). Niestety nie wiem, co zagrali w 1986 roku. Może ktoś pamięta? Posiadam zdjęcie z tego występu, pochodzące z "Panoramy"...

fari pisze...

Witaj Anonimowy.
Oto co napisał mi Marek Hajdys o koncercie zagranym w 1986 roku.
"...W Opolu w 1986 roku zagraliśmy utwór pt. „Fajka jajka i Jamajka”".
Mam nadzieję że pomogłem.
Anonimowy.Napisałeś że posiadasz zdjęcia z koncertu z 86 roku.Możesz mi je podesłać na adres fari.polskiereggae@gmail.com ?Bardzo proszę.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Wysłane :)
Pozdrawiam
P.

Anonimowy pisze...

Casus, Casus, gdzie jesteś?...

Skrzydeł pisze...

Czołem wszystkim,

A jak z tą Fajką jest i jamajką - najpiękniejsza dziewczyna świata mnie tu o to męczy. może ktoś pomóc, pls?

W razie co proszę o cynki na skrzydel@poczta.onet.pl

Anonimowy pisze...

był koncert 9 stycznia na wośp w strzemieszycach

Anonimowy pisze...

Mizerski...to taki Biedroń komuny o ile pamiętam

Anonimowy pisze...

OPOLE 86

https://www.youtube.com/watch?v=dyONZYdnCTo

Anonimowy pisze...

Saksofonista Wiktor Słota , z pierwszego składu, nie żyje, chyba od dwóch lat.